Cytat:
Napisany przez Berion
Kolejny raz, bezsensownie zubożono jeden z najistotniejszych programów w systemie operacyjnym. Ja nie wiem co się dzieje z tym Ubuntu. 
|
To nie wina ubuntu, GNOME schodzi na psy. Trójka to totalna padaka, syf jakich mało.
Nautilus jest jego częścią i idzie na dno

razem z resztą. Co się da jest forkowane. Nemo to fork z Cinnamona. Caja to fork z MATE. Nemo zostało sforkowane w 3.6 i przez to jest już uboższe niż Caja, ale jest ładniejsze bo Caja jest wciąż na GTK2. I bardziej rozwijane.
Mało tego GÓWNO3 pociąga w przepaść za sobą GTK. Kolejne programy są przepisywane na QT a niektóre wracają do GTK2.
Powód? Z wersji na wersję coraz trudniej w GTK3 pisać programy desktopowe. I co wersja API się zmienia do tego stopnia że trzeba łatać kod. Developerzy mają dość. To jest po prostu śmieszne, że w wersji 12 wszystko ulega wciąż tak drastycznym zmianom. Po 3 latach od premiery. Czemu ma służyć to środowisko i dla kogo jest robione pozostanie słodką tajemnicą developerów którzy zupełnie nie słuchają uwag. Oni po prostu wiedzą najlepiej.
Ludzie tworzący motywy graficzne na deviantart rzucają robotę i przechodzą na KDE - bo jakiś ***** w gnome co wersja zmienia API do tego stopnia że przestają działać przy każdej nowej wersji.
W mojej dystrybucji gnome 3.12 weszło z opóźnieniem bo nie sposób było ten syf zintegrować z resztą środowiska (nowe themesy itd). A i tak mimo wytężonej pracy efekt jest taki sobie.
Nowy wygląd może i ładny ale tragicznie nieprzemyślany.
Gnome to trainwreck. Ratuj się kto może na MATE albo Cinnamon.
btw Nie wiem czemu ale manager okien mutter i jego odpowiednik z Cinnamona jest tragicznie powolny. Żal tyłek ściska jak spieprzyli to w porównaniu do Compiz.