Właśnie sobie wrzuciłem dogłębny upgrejd Debiana do najnowszej werrsji sida - w tym GNOME do 3.12.
Nie obyło się bez drobnych problemów - musiałem ponownie zainstalować gdm'a i gnome bo mi do końca środowisko nie działało - brak kursora myszki

btw, mama xorga w wersji 1.16
Porównując GNOME 3.12 do GNOME 3.8.4 stwierdzam, że jest znaczenie wydajniej i płynniej. Zniknął mi też problem z restartem komputera - to akurat było spowodowane brakiem aktualizacji rdzenia dystrybucji.
Co do Nautilusa, to lubię go. Co prawda jest ograniczony, ale za pomocą pierdziawki dostrajającej GNOME można poustawiać opcje, które nie są w standardowym GUI.
Co do polityki developerów, to cóż tak wygląda świat. W każdej organizacji to spotkacie. Często sami developerzy są podzieleni o tym w jakim kierunku ma iść dany projekt.
W przypadku podziału w OS, powstają forki, jeżeli do podziału dojdzie w korporacji typu MS, Google czy Apple projekt leci po myśli tych u władzy.
Osobiście podoba mi się GNOME3 i podejście w GNOME Shell. Nie podoba mi się ograniczanie, ale tutaj jest światełko, bo developerzy planują przywrócić wiele funkcji z poprzedniej wersji. Należy też jednak pamiętać, że GNOME ma nie być czymś takim jak KDE. Ono ma według developerów być prostym środowiskiem. Skoro takie jest założenie, to nie rozumiem dlaczego jest tyle krzyków? Skoro ktoś chce mieć środowisko gdzie będzie mógł zmienić prawie wszystko to niech leci w stronę KDE. Jeżeli mu KDE nie pasuje to niech wybierze inne, jeżeli nie znajdzie idealnego, to cóż - nie ma produktów, które pod każdym względem nam będą odpowiadały.
GNOME też nie odpowiada mi w 100%, Android nie odpowiada mi w 100%, ba nawet sam Debian nie odpowiada mi w 100%, ale go używam i nie wylewam swoich żalów pisząc, że to gówna.
Produkty Apple mi totalnie nie leżą pod wieloma względami, krytykuję ich filozofię itd. ale nie przypominam sobie nazywania tego gównem. No i jak mi coś totalnie nie leży to tego nie używam.
Co do samego Nautilusa to ten pasek, który wspomina Berion mam non stop włączony.