ostatnio kolega mnie uswiadomil, ile warte sa rowerowe zapiecia - kawalkiem nabitej odpowiednio blaszki otwiera takie w kilka sekund - szybciej niz kluczem...
z rozrzewnieniem wspominam niedawny wypad na Bronholm, gdzie zapiecia w ogole nie byly potrzebne
http://radeknimal.blogspot.com/2014/...u-rowerem.html
motocyklisci tam zostawiali kaski na swoich maszynach a w PL za cene takiego kasku juz mozna kupic jakis skuterek made in PRCh...