Ale to było w małym sklepie więc wspomogłem tylko właściciela sklepu

I tak dobrze mieć oryginał, zwłaszcza za taką cenę.
BTW To jest paradoks:
Piractwo - jeden gość kupuje, dogrywa witaminkę i wpuszcza w internet (twórca zarabia na tym sprzedanym egzemplarzu). Kowalski sobie ściąga - twórca nic z tego nie ma.
Używki - jeden gość kupuje, pogra (twórca zarabia na tym sprzedanym egzemplarzu) sprzeda Kowalskiemu - twórca także nic z tego nie ma.