Cytat:
|
sid/unstable to nie jest rolling release (zwłaszcza testing które jest zamrażane na pare miesięcy przed wydaniem stable).
|
Masz racje - testing nią nie jest, natomiast sid/unstable już tak!:
Cytat:
|
In software development, a rolling release or rolling update development model refers to a continually developing software system; this is instead of a standard release development model which uses software versions that must be reinstalled over the previous version. Rolling software, instead, is continually updated, in contrast to standard release software which is upgraded between versions.
|
Debian sid/unstable wbrew nazwy nie używa niestabilnych wersji oprogramowania tylko najbardziej aktualnego stabilnego.
Cytat:
|
To jest podstawowa różnica w stosunku do np Archa który jest tworzony z myślą o tym aby być rolling i działać jako rolling. I każdy codzienny update jest sprawdzany czy dziala jak należy. I można go instalować w ciemno, bo jeżeli by był zły to własnie pare milionów użytkowników dystrybucji miałoby poważne problemy.
|
Jedno wyklucza drugie

Nie da się mieć najbardziej aktualnego softu i jednocześnie mieć stabilny system.
Swego czasu poczytałem sobie forum Manjaro i wybacz ale były posty o tym, że updejt rozwalił system, więc mit stabilności przy ciągłym rozwoju szlag trafił

Żadna dystrybucja ciągła nie będzie tak stabilna jak ta w stylu Debiana stable lub odpowiedników.
Osób rozwijających Archa jest znacznie mniej niż Debiana i myślisz, że są w stanie na bieżąco utrzymywać system na takim poziomie jakim jest Debian Stable?
Cytat:
|
PS. nigdy nie używałem debian stable, tylko LMDE@testing z dodatkami z sida. Ale praktycznie przy każdym update packu były poważne problemy niestety, a czekać trzeba było wiele miesięcy. Dlatego pewnie przechodzą na stable.
|
Więc nie używałeś wcale Debiana. LMDE to zupełnie inna dystrybucja - przez ten fakt odczucie mogło być inne

Spróbuj Debiana - tak na 2-4 tygodnie a zapewne zmienisz dotychczasowe zdanie.
Cytat:
Nie lubie apt-geta bo pomijając złe wspomnienia z fackupów po apt-get --dist-upgrade jest on w porównaniu do odpowiedników typu zypper beznadziejnie powolny. Przez co częste duże update są troche męczące.
|
Jakieś konkretne badania na ten temat wskażesz czy znowu powołasz się na "prywatne odczucia" ?
Fakt, że updejt ze Stable do Sida trochę trwało, jednak jak się przetwarza ok 1GB danych to nic dziwnego...
Przy --dist-upgrade raz na tydzień trwa to moment.
Cytat:
|
Napisany przez Berion
Mi raz zadziałał przy przejściu z Ubuntu 12.04 na 14.04, ale zostawił po sobie drugie tyle osieroconych pakietów co miał i trwało to... 3h... na SSD. Szybciej byłoby po prostu pobrać nową wersję i zainstalować...
|
Osierocone pakiety usuwasz przez apt-get autoremove