Cytat:
Napisany przez andy
W teorii może i tak jest...w praktyce jakoś tego nie zauważyłem...
|
To by znaczyło, że .... debian SID jest bardziej stabilny od LMDE Testing. Tam co update to był taki fackup że głowa mała.
Siedziałem cały dzień doprowadzając ruinę do stanu używalności.
Cytat:
|
W momencie kiedy pojawia się najnowsza wersja oprogramowania to zazwyczaj trzeba troszeczkę odczekać aby dojrzała
|
Troche racji w tym jest, ale tylko troche. Zazwyczaj możesz spokojnie używać tej nowej. Oczywiście nowe funkcje moga mieć nowe bugi. Ale to nie powód aby czekać
Cytat:
Widzisz to samo mogę powiedzieć o Debianie sid/unstable Używam od jakieś 8-9 miesięcy i jak na razie nie miałem żadnych problemów.
|
Hmm... no to dobrze

. Przyznam się że jestem zdziwiony, ale .... to dobrze. Może faktycznie LMDE był totalnie spieprzony tym lepiej że z niego zwiałem.
Nie mam powodu aby Ci nie wierzyć więc przyznaje, że oficjalnie zmieniam zdanie na temat debiana
Ale o czym my mówimy, o firmach czy o naszych prywatnych zastosowaniach? Bezpieczeństwo to jedno (security team), a poza tym ja moge sobie pozwolić na paromniutowy downtime serwera raz na 2 tygodnie (restart). Firmy nie mogą. Tym niemniej do moich prywatnych domowych zastosowań Debian < Arch. Nie rozważam zastosowań korporacyjnych bo takie mnie nie interesują. Choć napisałem że w firmie bym archa nie stawiał.
Wszystkie moje wypowiedzi czytaj proszę w kontekście zastosowań domowych.
Cytat:
A to dlaczego? Te wszystkie firmy, które opierają swoje serwery od Debiana nie wiedzą co robią? 
Wiesz to że Ci Debian nie odpowiada to jedno ale pisanie o nim, że nie dorasta do pięt Archowi to już lekka przesada.
|
jw. Nieprecyzyjnie określiłem kontekst, sorki. Do domowego (mojego) użytku. jw Arch nie jest przeznaczony do serwerów. Mój serwer jest do domowego użytku i znacznie lepiej sprawuje się z Manjaro niż sprawował się z LMDE. I niż sprawowałby się z Debian Stable. Sama myśl update debiana stable do nowej wersji wywołuje u mnie ciarki. A tak robie tylko pacman -Suuy i reboot raz na 2-3 tygodnie i o nic więcej nie musze sie martwić.
Cytat:
|
To nie ma nic do tego. LMDE to LMDE.
|
Owszem ma. Ponieważ LMDE to było nic innego jak "dodatkowo wystabilizowany snapshot repozytoriów Debian Testing". Plus garstka dodatkowych pakietów typu tapety itd. LMDE to w 99% Debian i był praktycznie 100% kompatybilny. Snapshot debiana wciąż jest debianem.
Cytat:
Brzmisz jak handlowcy sprzedający audiofilski sprzęt Wybacz ale do momentu kiedy nie zobaczę konkretnych wiarygodnych testów potwierdzających twoje tezy to w nie nie uwierzę
|
Pozostawie to bez komentarza

Czy ja coś sprzedaje? Czy mam jakiś interes w "oczernianiu" apt-geta? Andy to nie jest coś co wymaga testów. To nie jest nawet coś co sie testuje. Widziałeś kiedykolwiek gdzieś benchmarki apt-geta? Autor takiego testu musiałby coś wąchać.
Nie zamierzam tu nic udowadniać, bo nie mam w tym żadnego celu. Domyślam się, że nie używałeś nic poza apt-getem. Ja używałem. No ale skoro mi nie wierzysz to trudno
Jest wolny nic na to nie poradzę. Zostawia śmieci nic na to nie poradze. Berion to potwierdza - i tak nie wierzysz. Na to też nic nie poradze.
Jeżeli instalując program pacmanem doinstaluje 50 pakietów to możesz być praktycznie 100% pewny że przy odinstalowaniu tego jednego pakietu reszta doinstalowanych 50 też pójdzie w kosmos.

Ani apt-get ani zypper tego zrobić nie potrafiły wiec z mojego punktu widzenia pacman wygrywa. Bez tego przy rolling release system szybko stałby się śmietnikiem. Tymczasem zdarza się czasem że przy update arch ... chudnie.