Pewnie że nie. Tym bardziej że i tak tego Windowsa muszę mieć. Nie mogę powierzyć tego wszystkiego Wine bo po pierwsze to dla mnie niesprawdzone środowisko (szopka i unity) a po drugie aktualizuje się jak tylko się jakieś pojawią. Co w przypadku jak się okaże że z jakiegoś powodu coś nie działa tak jak powinno, coś ważnego? I mam mieć przestój na wertowanie internetów albo downgrade itd? Bez sensu.
W każdym razie fajni byłoby mieć też 7z w podobnej przynajmniej formie na Linuksie, natywnie. Nie ma go w repozytorium, wieczorem ze źródeł zlepie i może będzie działać, a w weekend spróbuję porobi sobie te skrypty (choć na samą myśl mam już drgawki).