Chciałem przenieść pingwina z jednego komputera na drugi. Wykonałem obrazy partycji systemowej i home. Na docelowym HDD, uprzednio zrobiłem partycje o odpowiedniej wielkości (większej niż te z obrazu). Przy przywracaniu dodałem parametr -r aby sam dopasował wielkość partycji, przy wyborze co robić z MBR wybrałem opcję aby użył tej z obrazu (wybierając tworzenie nowej zawsze stawał na komunikacie o mniejszym docelowym HDD niż ten z którego były tworzone obrazy partycji - co jak dla mnie jest nielogiczne bo powinno być, tak na chłopski rozum, odwrotnie

).
Zaboootowałem z płyty Parted Magic. Sprawdziłem czy UUID pasują w fstab, zmieniłem flagę pierwszej na boot, pobieżnie przejrzałem czy dane na obu partycjach to w ogóle jakieś są

- i wszystko wygląda na to że jest ok.
Jednak przy starcie, BIOS ładuje bootloader z HDD, jakaś sekunda/dwie ciemności i restart komputera.
Pomyślałem, że może to problem związany ze sterownikami, ale używałem na obu komputerach zawsze domyślnych z jądra i działało, zresztą to i tak chyba nawet wcześniej się wysypuje.
Co może być przyczyną?