A co ja mam napisać... Wpadła mi w oko pewna dziewoja

To jest ta co doszła do nas w tym roku... Na początku pogadaliśmy troche, wiadomo żeby poznała ludzi w klasie itp. Później sie to jakoś rozwinęło i zaczęliśmy gadać tak na luzie o róznych rzeczach, zeszło troche na nią... Ogólnie nieźle się dogadujemy (co jest dziwne w moim przypadku

) i jakoś tak cała lekcja zeszła na tym.
Później już z nią tak nie gadałem, wystarczyło żebym siedział koło niej i już jestem kompletnie oderwany od rzeczywistości, tego co się dzieje wokół mnie

Teraz mam motywację żeby chodzić do budy, wręcz nie mogę się doczekać aż tam pójdę
Jestem taki troche otepiały, ciągle myśle wiadomo o kim
Możecie sie smiac, ale musiałem to tu napisać