Przez tegoroczne upały rzeka sporo opadła i ogólnie słabo cosik bierze

fakt że w upały wolałem siedzieć w domu

lecz czasem coś tam się łowiło ,ale słabo. Wczoraj z gruntu na kukurydzę parę płotek , no i jeden szczupak capnął płotkę 25cm. podczas holu , ale po chwili puścił

zresztą na haczyk 8kę wątpliwe by było abym go wyciągnął

Po południu poszedłem więc ze spiningiem , i tu znowu był szczupak ,ale jakiś ślepy bo spudłował , no i dupa , biczowanie wody nic nie dało ,pewnie głupio mu było

nie chciał się znowu ośmieszyć

a był ładny ponad wymiar

Dziś jednak wieczorkiem udało mi się wyholować 2kilówkę