A niech się

wszystko będzie bez nazwisk, opłacane gotówką i sprzedawane na jakimś bazarku czy na giełdzie a tam kontrole nie łażą wiem bo od 5 lat tam chodzę
Cytat:
|
Dzień dobry, tu Jan Kowalski urząd skarbowy... kłaniam się... ja w sprawie Pana działalności... gdyby mógłby mi Pan przypomnieć NIP....
|
Kłaniam się... Jakiej działalności? Pan mnie z kimś pomylił... No chodzę... Ale ja tylko kupuję... Mam pan świadków? No właśnie... To do widzenia...
Nie idę sprzedawać następnego dnia, sprawdzają - nikogo nie ma. I tyle