Jak domek na działce stawiałem, to Jelcz z przyczepą i z tym drewnem na sobie wjechał w pole orane kilka lat wcześniej, czysty żywy piach i żwir, zapadł się prawie do połowy kół, po rozładowaniu, z działki wyciągnął go Ursus C-130, całe 30 koni mocy.