|
andy, wystaw na Allegro, te parę złotych prowizji przy aktualnej cenie cię nie zbawi.
Tak w ogóle, to rozumiem ten ból przy sprzedaży telefonu, którego cena rynkowa jest niższa niż bym sobie tego życzył. Nieraz sprzedawałem telefon, którego stan był porównywalny z "pudełkowym" po zakupie (dbam o sprzęt), a nawet fabryczny, po roku używania (był to HTC, wtedy jeszcze mistrz w wykonaniu, gdzie gdybym nie napisał w aukcji, że jest używany, a nowy, nikt nie zarzuciłby mi kłamstwa). No ale ludzie wolą ryzykować kupno w komisach z fakturą vat-marża, gdzie nijak się ona ma do dowodu zakupu i roszczeń gwarancyjnych u producenta.
|