Cytat:
Napisany przez grzeniu
Nie jeździ się z pełnym bakiem do mechanika, to elementarz!
|
Co racja to racja

Ja prowadzam auto w zasadzie tylko do jednego znajomego mechanika, co do którego wiem, że mnie nie oszuka. Jak jednak ostatnio musiałem wymienić butlę z gazem, to nie tylko gaz najpierw wyjeździłem, ale i paliwo. A że jestem jednym z nielicznych posiadaczy aut z LPG, którzy starają się utrzymywać ilość benzyny w baku w widełkach 30-50% - to wizyta w warsztacie przeciągnęła się o dwa tygodnie
Cytat:
Napisany przez grzeniu
Za to zasadę "dobry bajer to połowa sukcesu" znają doskonale.
|
Po wymianie tejże butli i regulacji zaczął mi uciekać - lekko, ale tu nie ma stopniowania czy lekko czy mocno - gaz przy parowniku. Jak zajechałem do zakładu, właściciel próbował mi wytłumaczyć, że nie ma wycieku, a zapach gazu przy aucie na postoju jest zawsze, bo ten gaz się rozpręża w parowniku (nowina). Na moje natychmiastowe "że co

" przestał gadać, przyniósł piankę i widząc przepiękne bąble przy filterku gazu po prostu zabrał się za naprawę.
Po co podchodzić rzetelnie do sprawy, jeśli jedna ładnie opowiedziana bajka może zaoszczędzić godziny roboty...