Ja wypiłem wczoraj dużo, ale kaca brak, zjadłem śniadanie fjużyn, bo chleb kurpiowski z miejscowej piekarni, ser pleśniowy francuski, oliwki hiszpańskie, kawa włoska.
Do tego 3 szklany wody z anyżówką francuską, bo mnie z samego rana znowu na pawia zbierało.