Dorwałem z netu kilka albumików koncertów w formacie *.mpc + obraz *.cue. Tzn. utwory albumu w jednym pliku mpc. (wiadomo - bez przerw)
Zacząłem w nero przegrywać na audio poprzez -"nagraj plik obrazu".
Wcześniej zainstalowałem plugina mpc. I ciekawostka.
Wszystkie tracki miały odpowiednią długość, nazwę ... ale duży plik nie został podzielony. Każda ścieżka rozpoczyna się z początkiem pliku mpc tj. 00:00:00 a kończyła na xx:xx:xx tj w miejscu, jak długość utworu.
Mało tego w nero próbowałem podzielić plik *.mpc (wprowadzając indeksy w odp. miejsca) i tak nagrać płytkę audio - i to samo - kilkanaście utworów z tym samym początkiem o różnej długości.
Nic to - przerobiłem mpc na weava (w pliku *.cue zmieniłem ścieżkę wskazując na *.wav) i poszło bez problemu. Ki diabeł.
Czyżby plugin mpc dla nero do bani
Sorka za przydługi tekścik