Wipler sam pewnie nic nie pamięta, albo mu się zdaje że coś pamięta.
A świadek nie wiem, na ile wiarygodny bo nie znamy treści nagrań monitoringu.
Ja sobie myślę, że jeśli w niedługim czasie nie ujawnią nagrań, to świadek jest dęty i tylko na potrzeby propagandy. Jeśli jego słowa są prawdziwe, to za chwilę powinny go uwiarygodnić ujawnione nagrania. A w ogóle, to pewnie za chwilę sprawa znowu ucichnie i nikogo to nie będzie interesować.
Tak się jeszcze zastanawiam nad jednym. Jeśli naszym krajem rządzą tej klasy politycy, to o czym to właściwie świadczy? Już pomijam ten akurat przypadek, bo przecież były inne wcześniej (a choćby Hofman, Pałys, Janowski i wielu innych). Niby różni ludzie, różne partie, a prymitywizm i słoma z butów wali na odległość. Naprawdę nie stać nas na ludzi na poziomie na takich stołkach?