Fajne jest zestawienie "świadka" TVN z monitoringiem - kłamstwo obnażone.
Cytat:
|
Wipler sam pewnie nic nie pamięta, albo mu się zdaje że coś pamięta
|
Nie wiem, czy wszystko pamięta, ale pewnie sporo. Jego konferencja z przed roku i monitoring są spójne, w odróżnieniu od oświadczeń rzeczników policji.
Prawdopodobieństwo, że wyciek nastąpił ze strony Wiplera jest spore, bo on na tym zyskuje. Z drugiej strony on przecież od samego początku domagał się upublicznienia tego, co zarejestrowały kamery. To właśnie mataczenie policji od samego początku mogło najbardziej przekonywać do wersji Wiplera.