O widzę że fajny topic otwarto.
Penis jest częścią ciała samca, ale nie chciałbym aby ktoś się tak do mnie zwracał, chodziaż nie brzmi bardzo wulgarnie, ale za to dostaje się w ryja.
Jeżeli chodzi o obrażanie kogoś i epitety to wczoraj w "Ostrym dyżurze" pewien młody lekarz ochrzcił epitetem pewną nie młodą lekarkę - "ty nazistowska lesbo" - to dopiero brzmi.
"Ty penisie" - strzsznie byłoby to banalne.