Nie pamiętam w tej chwili jaka jest ich nazwa, zużywały się szybko, mam wrażenie, że guma po półtora roku stwardniała niezależnie od temperatury. Dopiero się obudziłem, widzę, że jest -8, a drewno do rozpalenia mam w domu, pozwól, że nie wyjdę przed śniadaniem, no na ten moment, co popiół wywalę.
//Nie jest tak zimno, nawet kiciusie na wietrzenie futer wyszły chętnie i nie chcą wracać, sucho i zero wiatru.
Opony jeszcze przed domem, bo nie wyniosłem do piwnicy, Sava Perfecta, zużycie na nich widać, a nie zrobiłem na nich więcej niż 12000, jeżdżę spokojnie, więc powinny ponad 35 tys. wytrzymać, tylko ta guma twardniejąca, a może to tylko moje złudzenie w związku z niskimi temperaturami?
Zimówki za to świetne jak dla mnie.