Nie dane mi było jeszcze ani jednego konkursu obejrzeć. Za to dziś po raz pierwszy od dwóch lat, przy okazji i kątem oka, oglądałem biegi narciarskie

Rzecz w tym, że nie jest to dla mnie dyscyplina interesująca i uczestnictwo znakomitej Polki w niczym tego nie zmienia (pomimo mojej sympatii do niej i jako zawodniczki i jako osoby).
Wracając do skoków, postaram się oglądać kolejne konkursy, o ile będę miał taką możliwość. Wygląda to dobrze - lubimy przecież, jak Polacy się rozkręcają, a po tak słabym początku mogą się jedynie rozkręcać