Ja tam nic o unikaniu powikłań nie wyczytałem...
Reklama?
Ale skoro już ktoś odkopał ten temat to zdam raport ze stanu zdrowia. Nie wróciłem już nigdy do poprzedniej formy. Dawniej mogłem z gołym saganem przy -20 czekać na tramwaj, obecnie lekki mróz i muszę się opatulić jak na Syberię. Chyba, że po prostu dziadzieję i krążenie jest gorsze.