Ja biorę korepetycje z matematyki żeby sobie w ogóle jakoś radzić, bo wcześniej to była tragedia nic kompletnie nie rozumiałem. Teraz rozumiem tyle żeby mieć te 3. Z fizyki czy chemii było tak samo, jednak w gimnazjum nie trzeba było tyle umieć.
Inna sprawa że nie umiem się skupić na nauce bo zawsze kiedy trzeba się nauczyć do sprawdzianu jakiegoś, siadam do książek, wyłączam komputer itp. to po kilku minutach myślę albo o Niej, albo o filmie, albo o tym co będę robił w weekend itp. Próbuję wrócić do nauki ale za kilka minut znowu jest to samo.

Dlatego nie wiem jak będzie na studiach, tam jest ponoć 10x więcej materiału do nauczenia się.
No chyba że chodzi o takie przedmioty którymi się interesuję to jakoś samo wchodzi. Inna sprawa że lubię kiedy mamy pisać wypracowanie, w gimbazie słynąłem z wypracowań na 3-4 kartki

A jak temat jest ciekawy to pisze i nie mogę przestać.