Z perspektywy czasu nie żałuję, osiemsetka jakby nie patrzeć to słaba była. ;] A wspomniany przeze mnie emulator bardzo mi się spodobał (z tego o czytałem to podobno jest znacznie bardziej accuracy (wierny? ;]) i przynajmniej działa na Windows 7 64bit). Szkoda, że nie obsługuje jeszcze Atari 2600, ST i 7800. Byłby to kawał historii w jednym programie.
Swoją drogą to bardzo lubię takie multi emulatory, które obejmują wszystkie konsole/komputery, przynajmniej z jednej serii. Ale nie lubię już z kolei kombajnów typu RetroArch, MESS, MAME itp. ponieważ nie oferują w zasadzie nic poza samym graniem, a platformy które emulują potraktowane są bardzo powierzchownie (za wyjątkiem arcade'ów, ale to inna para kaloszy). Także polecam Higan do SNESa i NESa, Kega Fusion do wszystkich 8/16bit Segi, VBA-M do wszystkich GameBoy'ów.
- - -
Chciałem też zwrócić uwagę na Desmune, który od ostatniego roku zrobił spore postępy. Gry, które wcześniej rwały na moim kaszlaku, teraz trzymają stałe nawet 60 klatek. Bardzo też mi się spodobała opcja ustawienia obu ekranów obok siebie, a nie tylko w pionie (dobre dla osób zpanoramami).
- - -
Emulator Nintendo Virtual Boy, z obsługą Oculus Rift. Włodarzom Nintendo pewnie się to nie śniło. ;D
https://code.google.com/p/vbjin-ovr/
Ta konsola posiada tylko jedną dobrą grę, Wario coś tam, reszta to szrot. Ale ciekawe jak to wygląda na okulusie.
- - -
I jeszcze taka ciekawostka na koniec. Emulator C64, dla skrajnych purystów.
http://www.micro64.de/