Łykam zaraz FORSEN (ziołowe świństwo na spanie) i walę do wyra za godzinę, bo inaczej nie zasnę tak wcześnie za chiny ludowe.
Jeśli chodzi o suma, to dobrze znam ten smak, uwielbiam, karp to przy nim barachło!
Ludziki na stawach będą od 7 rano, więc możemy nawet wcześniej ruszyć, nie wiem ile się tam jedzie, bo nie powiedział gdzie to jest, albo powiedział, ale ma taki telefon, ze się bardziej domyślam co mówi, a ma 2 nowe, ale nie używa, bo nie wie jak, przypadek który każda elektronika przerasta i przeraża.

Chyba mu jutro przypadkiem ten telefon do stawu wpadnie...