|
Patrząc po cenach ropy naftowej i nie życzeniowo, ale realnie - z uwzględnieniem akcyzy, podatku, marży stacji - wyliczając, paliwo obecnie powinno być sprzedawane po 4,40-4,45.
Niby jest tylko niewielka różnica w porównaniu z tym, co pisze Ed, ale jednak jest, a trzeba jeszcze dodać, że standardowa cena bez rabatu to jeszcze +4 gr.
To, co mnie wkurza zdecydowanie bardziej, to moja okolica. Otóż podczas gdy większość z was płaci zapewne nieco więcej niż Edzisko, ja płacę w męskie genitalia więcej, bo 4,75 za ON i 4,89 za etylinę. Tłumaczenie tego położeniem geograficznym i odległością od dajmy na to Płocka mnie nie przekonuje, bo 150 km na południe, a więc od Płocka jeszcze dalej paliwa zawsze były 20 gr tańsze. Mały obrót i konieczność wyprzedania zapasów ropy kupionych jeszcze po wyższych cenach też do mnie nie przemawia, bo mamy okres przedświąteczny i na stacjach jak zwykle nie ma gdzie szpilki wcisnąć.
|