Witam !
U mnie historia troche głupia ale ...
Jak byłem w pierwszej klasie LO - wiadomo kocenie, jako ze liceum z podstawówką jest "przez ściane" ten sam budynek ale podzielony na pół jedno skrzydło jest nasze / SLO / a w drugim jest obecnie gimnazjum - wczesniej podstawowka do której uczęszczałem.
Jak wiadomo ziomkow sie nie koci - wiec ja kocony nie byłem - heh praktycznie po przyjsciu do LO czulem se tak jakbym zmienił tylko budynek bo loodzi znałem z ... podstawowki !
Jak wiadomo nie wszyscy maja takie szczescie i niektorzy byli koceni.
Jako ze lubie nowinki techniczne i bajery to tata przynósl pare dni wczesniej do domu zestaw - termometr laserowy i laserowy miernik odległości.
działa to w ten sposób ze urzadzenie ma wudowany laser i wciskajac przycisk uruchamia sie go - w przypadku mierzenia odległosci urzadzenie mierzy czas w jakim wiazka dotrze do ciała i sie odbije - jesli chodzi o termometr nie wiem jeszce - nie dochodzilem do tego
No i wracajac do meritum - wiecie jakie sa sztandarowe pomysły na kocenie - no Ci co stawiaja opór maja parapety, a czasem nawet korytaz do zmierzenia ... znanym przyrzadem czyli zapalką,
No i paru gosci mierzy mierzy i ja wyskakuje z tym Laserowym miernikiem odleglosci - na poczatku nie dali wiary ze takie cos istnieje - jak pokazalem im katalog BOSCHA z niebieskiej serii / dla profesjonalistow / to uwiezyli.
Okrzyknieto mnie LASEREM - zeby bylo fajniej nauczyciele / niektorzy / tez tak sie do mnie zwracają
I tak od 3 lat figuruje w necie jako Laser
PS: Krótki opis wspomnianego urzadzenia jest tutaj
http://www.bosch.pl/elektronarzedzia..._pomiar/9.html
Pozdro