Wczoraj nocowałem u mojej babci... I z nudów przeglądałem mieszkanie.
Mieszkają w bloku (wielka płyta) z lat 80, czteropiętrowym. Okazało się że w tym mieszkaniu nie ma prostej ściany

Ściana np. w kuchni ma tak jakby wybrzuszenie, w toalecie na jednym końcu jest grubsza a na drugim kilka cm krótsza
Sufit na końcu pokoju jest jest kilka cm "głębszy" niż na początku...
Ale to jeszcze nic! Położyłem kulkę taką metalową w kuchni na podłogę pod oknem i zleciała w stronę ściany
Nawet ja mieszkając w bloku nie miałem takich niedoróbek...
Wy też tak macie i skąd to się bierze?