Podgląd pojedynczego posta
Stary 03.01.2015, 23:31   #13
Patrix
Pingwin specjalista.
 
Avatar użytkownika Patrix
 
Data rejestracji: 22.06.2002
Lokalizacja: Central Park
Posty: 15,089
Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>
Max w lokacie masz gwarancje zysku, jaka by ona nie była, w funduszu masz ryzyko straty, niektórzy stracili w dziesiątkach tysięcy i tkwią tam dalej w nadziei na odbicie, póki co to ja to widzę tylko na zasadzie szybkiego cięcia strat przy ew. spadku aby wykupić to ponownie "za chwilę" w maksymalnym dołku, kiedy widzisz, że znowu będzie rosło (rady aby wytrzymać ciśnienie i trzymać pieniądze przez 8 lat można sobie darować bo NA PEWNO załapiesz się na długą bessę). Te piękne wykresy ładnie wyglądają jak się je ogląda w przedziale od 2008 do dziś, jednak nie zawsze masz możliwość ucieczki w ramach tego samego parasola do innego funduszu i może Cię dopaść Belka. Banki UWIELBIAJĄ promować stopę zwrotu ale ukrywają także opłatę za zarządzanie i administrację w skali roku za określony fundusz, który niekiedy jest dość wysoki. I tak oto Twoja piękna stopa zwrotu po okresie 4 lat kurczy się o iloczyn opłaty za zarządzanie (x4) i podatek Belki (x1). Nie wiem czy ciągłe śledzenie tego i nerwy nie są droższe od tych 2% (o ile dobrze pójdzie), które dodatkowo wyciśniesz w porównaniu z lokatą. Powiem Tobie, że jak to sobie porównuje z lokatą po odjęciu kosztów (z funduszu) to w większości przypadków różnica nie jest aż taka wielka...

Moim zdaniem jest to wszystko połączone, skoro lokaty poszły na łeb to znaczy, że z funduszami też jest ciężko (przynajmniej z tymi z małym ryzykiem). Czytałem też o wtopach funduszy i to nawet tych o reklamowanym małym ryzyku, się okazało, że ładowali ryzykownie, ludzie potracili pieniądze, cofano licencje itd. Jakby tak ktoś się na tym znał i porównywał giełdę z FI to ciekawe ile te cwaniaki z tego torta sobie odkrajają.

Widzę także, że w funduszach coraz bardziej się liczy psychologia a coraz mniej matematyka, ludzie nie potrafią liczyć, lubią wyjść z banku po szybkim 20 minutowym szkoleniu dowartościowani ulokowaniem przed chwilą swoich ciężko zarobionych oszczędności i przeświadczeniem pewności i rozumienia stworzonego dla niego portfela i poczuciem wyższości nad sąsiadem, który lata co jakiś czas odnawiać lokatę. Sad but true...
__________________
amiga500site

Ostatnio zmieniany przez Patrix : 03.01.2015 o godz. 23:51
Patrix jest offline   Odpowiedz cytując ten post