Przygoda z MOH: AA byla wczoraj bardzo dluga..., najpierw zassalem spolszceznie, ktore zainstalowalem... i dziala

. Potem znalazlem patch 1.11 ponad 15 MB mial i rowniez go zassalem, ale nie moglem zaistalowac, poniewaz byl tylko dla US wersji... No wiec dalem sobie spokoj..., na nastpny dzien [dzisiaj

] znalazlem rano stronke o MOH: AA i wlazlem w dzial download, patrze, a tam plik wpisu do rejestru, zeby zainstalowac patch 1.11, odziwo po sciagnieciu ruszyl instalator, wszystko pomyslnie, rodzynek zianstalowalem

, ale w grze nic sie nie zmienilo... tzn. menu do sieci troche, ale nadal SERVER CONNECTION TIMEOUT

. Wkurzylem sie i gralem normalnie... doszedlem do 3 misji (plaza ochama) i pomyslalem, ze skopiuje save'y i reinstalne do innego katalogu medala... potem wszystko jak poprzednio, tylko bez spolszczenia, a na koniec dopiero... i po ruchomieniu gry wreszcie zapytal Zone Alarm czy pozwolic na dostep do net'u naciskam YES i nareszcie laduje sie plansza

.
A wiec jesli ktos chce grac to niech pisze....
pozdro