Na zewnątrz +11 - pomimo tego rozpaliłem w kominku.
Kota wypędziłem na dwór, teraz biedak do domu nie chce wrócić. Znaczy wrócić to by chciała, ale mocno leje i mocno wieje - pewnie jak zwykle wlazła pod stertę palet i tam siedzi (z okna nad paletami słyszę jak jajczy).
Zgłodnieje to wróci.