Nie jestem jednostką reprezentatywną, ja i tak nic bym tam nie kupił (te baterie to były na siłę, nie potrzebowałem ich pilnie).
Wszedłem tam po drodze - sklep miałem pod oknem, dosłownie 25m od drzwi. A szedłem po piwo do sklepu, który był dalej o następne 25m

Jeśli zliczają tych, co przechodzą przez drzwi, to niech się cieszą, że będę w ich statystykach.