Cytat:
|
Ale ok. Grom ludzi nie było świadomych, w co się pakuje. W związku z tym można by było tym ludziom w pewien sposób pomóc. Jeśli taka osoba sama przyznaje, że nie jest w stanie dłużej ponosić konsekwencji wziętego na siebie ryzyka, to ryzyko po części może wziąć na siebie państwo. Jednak nic za darmo - frankowicz płaci nadal raty, ale tak, jakby kurs franka wynosił 3,20-3,40 zł. Kolejne 0,30-0,40 zł dopłaca bank - to i tak wyjdzie tę instytucję taniej, niż gdyby miała zmierzyć się z falą bankructw. Resztę - nie za bardzo wiem z czego, ale niechże - nasze zacne państwo.
|
Tylko na to banki nie pójdą. Jak stworzy się*precedens, to przy następnym razie znowu banki będą musiały płacić.
Lepszym rozwiązaniem by było wydłużenie spłaty kredytu. Kredytobiorca by płacił raty dalej w takiej wielkości tylko dłużej.
Wątpię jednak, że to przejdzie - za dużo lobbystów po jednej i drugiej stronie
Skończy się*albo na całkowitej pomocy od strony państwa, albo na całkowitym olaniu przez państwo frankowiczów.