Podgląd pojedynczego posta
Stary 28.01.2015, 00:31   #17200
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,479
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Noga z gazu w Niemczech? Maksymalna prędkość, jaką kiedykolwiek osiągnąłem w Polsce to 205 km/h; przy czym nie było to w normalnym ruchu - to w ogóle największa prędkość do jakiej rozpędziłem auto na terenie naszego kraju. Z kolei na zwykłej drodze (A4, wiele lat temu zresztą, ja prędkość przekraczam o więcej niż kilka procent naprawdę sporadycznie) nie jechałem więcej niż bodajże 165. W Niemczech na zwykłej autostradzie - nie na torze - mogłem jechać nieco szybciej (a gdybym miał porządniejsze auto - dużo szybciej) niż u nas na torze Poznań...

Uważam, że ostatnio już uczyniono bardzo dobry krok w kierunku poprawy bezpieczeństwa od strony penalizacyjnej. Zaczęto mianowicie zabierać prawo jazdy agresywnym kierowcom.

Prawie żadne przekroczenie prędkości nie jest dobre pod względem bezpieczeństwa (chyba, że jakaś 50-tka zostanie umieszczona naprawdę w szczerym polu na dwupasmówce). Natomiast jest zupełnie czym innym jazda 70 km/h na pustej drodze otoczonej ścierniskiem, ale oficjalnie w terenie zabudowanym, a czym innym rozbijanie się 70-tką nieopodal szkoły podstawowej. Tak samo wyprzedzenie auta z lekkim zahaczeniem linii ciągłej przed wzniesieniem, a bezczelne wyprzedzanie na trzeciego na skrzyżowaniu. Dlatego cieszy mnie, że za te wyjątkowo poważne przewinienia teraz nie ma już taryfy ulgowej - po prostu zabierane są papiery. Ale po kiego zabierać się za dolne widełki kar? Niejednej osobie zarabiającej 1300 na rękę mandat 200 zł mocno przemówi do rozsądku, natomiast 500 za to samo przewinienie - zrujnuje domowy budżet na pół roku i wpędzi w kłopoty. To też trzeba zrozumieć.
__________________

Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post