Cytat:
Napisany przez demek
Wiadome, ze lepiej "kosic" od zarobkow. Tyle, ze jestesmy narodem cwaniakow wiec pan pirat, w wozie za 200k by pokazal, ze zarabia minimalna krajowa i to na pol etatu.
|
To jest prawda. Ale udowodnienie, że gaśnica ABC nie sprawdzi się w jakimś konkretnym zastosowaniu nie sprawia, że wszyscy chcą zmieniać przepisy znosząc konieczność jej posiadania. Dowiedzenie, że pasy w niektórych sytuacjach tylko pogorszą sprawę nie oznacza, że należy zabronić ich stosowania. Tak samo dowiedzenie, że w naszym kraju skarbówka nie zawsze ma precyzyjne dane o zarobkach swoich obywateli - z powodu cwaniactwa chociażby - nie jest powodem, dla którego należy zarzucić z założenia dobry pomysł. Należy cały czas pracować nad usprawnieniem metod ustalania rzeczywistych dochodów. Ryzykujemy tym, że ktoś dostanie kiedyś za niski mandat, za wysokiego nie dadzą.
Cytat:
Napisany przez demek
Podwojenie kary za +50 w zabudowanym - 100kmh w zabudowanym? Idiota, wyciagnac mu srebrniki zza pazuchy.
Czwarte i kolejne przekroczenie to +50% kwoty mandatu.
|
W niektórych miejscach jest tak, że pojechać sto można nawet tego nie zauważając. Dla wielu kierowców zdrowy rozsądek jest ponad znakami. Jeśli jadą zwykłą drogą dwupasmową (na której można poruszać się "setką") i zobaczą teren zabudowany, to zwolnią, ale dopiero jak się zbliżą. Często tablice są nawet kilkaset metrów przed zabudowaniami, nierzadko w szczerym polu. W takim wypadku o przekroczenie za półtora tysiąca nietrudno.
Co do zwiększania kwoty mandatu wraz z kolejnymi przewinami - pomysł bardzo dobry. Nie wydrenuje kieszeni komuś, kto wyjątkowo i z bardzo ważnych przyczyn przekroczy prędkość, natomiast mocno dotknie regularnych piratów drogowych. Ja bym to jeszcze rozszerzył, zmniejszając wysokość pierwszych mandatów, ale systematycznie zwiększając każdy kolejny o 20-30%. Tak, żeby kto mniej majętny, to się opamiętał i zaczął uważać, a kto bogatszy, żeby rzeczywiście zabolało.
Cytat:
Napisany przez demek
Podobnie jest z predkoscia. "ja jezdze szybko i bezpiecznie" a pozniej mamy piekne statystyki z wypadkami. Cos z tym trzeba zrobic. Slowacy szybciutko poprawili bezpieczenstwo. Nie infrastruktura. POdniesci mandaty to mega wysokiego poziomu. Z dolu tabeli sa w czolowce obecnie.
|
Jakby nie mieli infrastruktury, to podwyżka mandatów też niewiele by dała. To jest system naczyń połączonych, nie da się mieć kulejący jeden element i oczekiwać cudów.
Im szybsza jazda, tym mniej bezpieczna, to jasne. Trzeba jednak znaleźć złoty środek, bo dziś nikt już nie będzie podróżował z szybkością dyliżansu. Bzdurne ograniczenia w niepotrzebnych miejscach wręcz przeszkadzają bezpieczeństwu, a nie sprzyjają mu. Powodują, że kierowcy nadmiernie się spieszą, oduczają uwagi i myślenia na rzecz śledzenia tabliczek w obawie przed mandatem itp.