Dokładnie tak, jak pisze Grzeniu. Znaki drogowe mają tak regulować ruch, żeby był płynny i bezpieczny zarazem. Nieuzasadnione 50-tki ruchu nie upłynniają, a i nie zwiększają bezpieczeństwa, jeśli są ustawione w szczerym polu. I nie dziwota, że wielu ludzi w takich miejscach nie przestrzega ograniczeń. Co do jechania 100 km/h w prawdziwym terenie zabudowanym, na przykład na pomniejszych ulicach w mieście - nie takich, gdzie między asfaltem a chodnikiem jest kilometr trawnika, ale zwykłych osiedlówkach - tam za takie dwukrotne przekroczenie prędkości i ja bym z miejsca zabierał prawo jazdy.
Demek, mógłbyś się ze mną nie zgadzać w każdym jednym temacie na tym forum i nie dostałbyś ode mnie za to ani bana, ani ostrzeżenia, ani nawet czerwonej reputy

Chyba, że każdą polemikę ze mną zaczynałbyś od słów "ty idioto", ale w takim wypadku to byłoby po prostu obrażanie rozmówcy, a nie polemizowanie; a nie przypominam sobie, żebyś miał taki zwyczaj