Echhh... oczywiście zostaję.
Nie widzę też jakoś tej strasznej atmosfery.
W odpowiedzi merytoryczne się nazbyt nie angażuję,bosą ode mnie bardziej kompetentni,ale też nie piszę - to było /wszystko już było/,czy szukaj se dzieciaku.
Forum mnie wiele nauczyło,jeszcze wiele pewnie nauczy,a poza tym -mam tu kumpli
Pozdrawiam wszystkich mniej i bardzie zniechęconych