Zacząłem odwiedzać Forum o wiele wcześniej zanim się zarejestrowałem (kiedyś zobaczyłem notkę chyba w Chipie, o powstaniu tego serwisu i od wtedy zacząłem tu zaglądać jako Gość, oczywiście). Przez ten cały czas obserwuję również zmainy, jakie zachodzą na Forum i niestety również odpływanie co bardziej wartościowych użyszkodników (że wspomnę cOrdata, gazora, dragala

i wielu innych). Szkoda, że niektórych już nie widuję na Forum.
Oczywiście przychodzą nowi - jedni lepsi, drudzy - mniej. Wolno mi tak napisać, bo widzę, że ci pierwsi wnoszą wiedzę i pomoc, ci drudzy - zamieszanie i kłótnie. Są też tacy, w których łączą się w dziwny sposób te dwie postawy. Niemniej sądzę, że wszystkim Forumowiczom by się przydało trochę refleksji: jednym - czy warto się obrażać i porzucać forum, innym - czy warto wprowadzać zamieszanie i obrażać innych. Wszak ma to być miejsce, które w moim odczuciu nie ma być źródłem zdenerwowania, zfrustrowania i innych negatywnych odczuć. To jest miejsce wymiany myśli, zdań. A że pojawią się róznice zdań, to przecież normalne, że wspomnę moją wymianę zdań z Esemem

nt. trybów UDMA. Myślę, że on się za to nie obraził na mnie, ani ja na niego. To przykład czystej wymiany poglądów na dany temat. Czasem może być lekko podgrzany, ale do pewnych granic. Dużą rolę pełni w takich wypadkach samokontrola połączona z opanowaniem własnych emocji (kóre można skierować na bardziej konstruktywne działanie, niż podgrzewanie nic nie wartych sporów).
Wielu z Was jest młodszych ode mnie, ale są i starsi - wszystkim nam potrzeba wzajemnej wyrozumiałości i nie będzie problemów z odchodzeniem uczestników z powodów ambicjonalo-uczuciowo-jakichśtam. Odejdą Ci, których tematyka już nie będzie interesowała, stwierdzą, że są za starzy na takie coś (ale czy na pewno?) lub z innych powodów, ale nie emocjonalnych.
Wszystkim Forumowiczom (adminom, modom, wyjadaczom, bywalcom i nowym na forum) życzę miłego dnia.
PS. Jak by kto pytał, to ja zostaję.

PS2. LeWaP, nie zagłosowałem, bo nie ma prostej odpowiedzi "Tak". Pozycja 3 w Twojej ankiecie oznacza niby to samo, ale jest obciążona ładunkiem emocjonalnym.

W związku z tym, nie przystaje ona do treści, które powyżej przedstawiłem.