|
Przecież to całkowicie normalne - naprawę przeprowadza się w ASO, bezgotówkowo.
AFAIK istnieje nawet możliwość by ubezpieczyciel został zmuszony do bezpośredniego kontaktowania się z ASO.
Wiem że znajomemu Irlandczykowi przebywającemu w PL pańcia jakimś jeepem wycofała w przód jego ślicznego Accorda. Naprawę przeprowadziło ASO Hondy, on się w ogóle nie musiał kontaktować z ubezpieczycielem.
Reflektory sprowadzali z Irlandii na przykład. Cała robota kosztowała bodaj 5 czy 6k euro.
|