Ostatnio bawiłem się starą lornetką (jakaś chińszczyzna ale działa). Wymontowałem z niej obiektyw (przedni) z zamiarem wypróbowania na aparacie. Powiem, że efekt jest po prostu świetny. Zdjęcia wychodzą dobrze, trudno tylko ustawić ostrość. Inna rzecz że ktoś nadrukował na obiektywie celowniczek i gdy nie wyzoomuje się to go widać.
Przy zastosowaniu zoomu optycznego w aparacie można robić fotki ekstremalnie małym rzeczom.
Procesor (niestety okrągły bo bez zoomu)
Zegarek:
Zdjęcia nie najwyższej jakości, ale jak pisałem muszę nad tym popracować.
Ale przydaje się, naprawdę