wiem wiem

sam stamtad czasem u ojca w pracy ciagne - on ma lacze 12mbit - jest tak fajnie ze jak juz jade tam cos sciagac to robie liste na kartce - taka na 20-30gb - odpalam o 17-18 i jak rano przed zajeciami przychodze zabrac dysk to juz wszystko lezy... ale to tylko ekstrema - mirrorowanie jakiegos ftpa czy cos podobnego - bo z takich blueyonder to wszsytko trzeba recznie - zaden klient downloadu nie potrafi przeskoczyc tych antileechow...
ps. o ftpach pisalem o warezikach stojacych glownie na osiedlowkach (pewnie w twojej tez jakis jest)