Minęło kilka dni od premiery, więc wyszukałem na YT, czy piątka ma szansę pracować płynnie na mojej GTX 560 Ti. Okazuje się, że jak najbardziej, a jestem o to tym bardziej spokojny, że moja jest podkręcona fabrycznie z 823 MHz do 1000 MHz.
Teraz wyłania się tylko jeden malutki problem - reszta konfiguracji. Od kilku lat nie modernizuję (poza zmianą grafiki) komputera i mam przestarego C2D na s775. Okazuje się jednak, że te filmiki, które są robione z GTX 560 Ti bazują na C2Q Q6600 (najmocniejszy bodaj procek jaki można było mieć pod s775). A ten można mieć spokojnie za ok. 200 zł.
I tak się teraz zastanawiam - czy czekać spokojnie jeszcze rok i następnie kupić całkiem nowy, niezbyt drogi (2,5k powiedzmy) zestaw, z którym to zamiarem i tak noszę się od dłuższego czasu, czy nadal trzymać się przyjętej kilka lat temu filozofii, że na kompa wydałem za dużo w młodości i teraz już wystarczy?
Skłaniam się ku opcji oszczędnej, ale jedno wiem - wówczas na max. detalach sobie nie pogram, a wspomniany procesor nie uciągnie już żadnej lepszej karty niż ta, którą mam obecnie w budzie