Start w sloncu, na Bukownie w lesie burza z piorunami ale deszcz cieply i nie padal zbyt mocno (mozliwe, ze drzewa nas oslanialy), w Plokach szybkie przesychanie i fotki (polowa syfu odpadla przed zdjeciami) do Czyzowki asfaltem, mokrym, Siersza, znow kawalek blotem do Luszowic, z gorki do Balina.
Podjazd na kultowy juz Wianek

Zjazd z Wianka gdzie zwykle podjezdzamy...zajmuje to jakies 10 minut...a zjazd ze 3 minuty

W drodze na Cezarowke doj**alo nas deszczem...a kilometr dalej juz suszylo nas slonce

DWR, Krakowska, rynek i MYJNIA! A pozniej trzeba sie bylo nawodnic
PS
Do gosci na quadach nalezy strzelac bez ostrzezenia za rozpierdalanie szlakow po lasach.
https://www.strava.com/activities/301953438
Maxxis Crossmark wymiata w terenie, na podjezdzie o luznej, kamienistej nawierzchni kolo sie nie slizgalo podjezdzajac na stojaco, ok wiem jak sie jezdzi i pozycja byla taka jak byc powinna ale mimo wszystko. W mokrym piachu, blocie daja rade, dupa nie tanczyla. Na twardej nawierzchni, czy teren czy asfalt mega przecinaki.