Przyszedł dziś do mnie nowy rachunek z Plusa, bodajże trzeci po przedłużeniu umowy. Jak to zwykle bywa wyższy niż się spodziewałem (to znaczy - jeśli jest inny niż się spodziewałem, to raczej nie niższy), więc sprawdzam.
Muzo-k***-dajnia.
Mam w głębokim poważaniu płacenie 8 zł na miesiąc za coś czego i tak nie używam, więc szukam jak to g**** wyłączyć. Żeby było jasne - przy podpisywaniu umowy nikt mi o tej usłudze słowa nie powiedział, a umowy rzecz jasna nie czytałem. Długo szukać nie musiałem, cytat z regulaminu:
Cytat:
Jeśli przed zakończeniem Okresu promocyjnego, Użytkownik Usługi nie dezaktywuje Usługi
poprzez wysłanie wiadomości SMS o treści NIE pod numer 8031, Usługa zostanie przedłużona
automatycznie na czas określony odpowiadający liczbie 8 (ośmiu) okresów rozliczeniowych
(âCzas oznaczony Usługiâ) w ramach zawartej przez Abonenta Plus Umowy i za każdy miesiąc
korzystania z Usługi (âOkres rozliczeniowy Usługiâ) zostanie pobrana opłata miesięczna
wskazana w § 3 pkt. 4. Użytkownik Usługi nie może wyłączyć Usługi przed zakończeniem
Czasu oznaczonego Usługi, o którym mowa w zdaniu poprzednim. Po zakończeniu Czasu
oznaczonego Usługi działanie Usługi zostanie przedłużone na czas nieokreślony, a Użytkownik
Usługi będzie mógł zlecić jej dezaktywację wysyłając wiadomość SMS o treści NIE pod numer
8031 lub dzwoniąc pod numer 26015
|
Wspaniale. Ponieważ nie wyłączyłem usługi w porę, teraz będę ją miał na czas ośmiu miesięcy, po czym wówczas już mogę ją wyłączyć. Czyli jestem 64 zł do tyłu na czymś, z czego, jak wspomniałem, korzystał nie będę.
Od wieków płacę Plusowi ok. 70-90 zł miesięcznie za usługi telefoniczne. Mieli naprawdę dobrego klienta, bo zwykle nawet za wiele się z nimi nie licytowałem. Teraz po zakończeniu umowy w najlepszym razie, jeżeli nawet nie przejdę do innego operatora, przechodzę na kartę. W odrobinę dłuższej perspektywie nie zyskają na tym nic.
A jeśli jeszcze coś u nich będę kiedyś podpisywał, to umowę przed złożeniem podpisu przeczytam punkt po punkcie. Gdyby była kolejka, bardzo spokojnie wytłumaczę, że raz już mnie w *** próbowali zrobić, drugiego razu nie będzie.
I naprawdę nie chodzi o te 64 zł, przed podpisaniem nowej umowy płaciłem im miesięcznie dokładnie 84,99 zł, teraz włącznie z Muzodajnią będzie ok. 80 - a mam jeszcze internet LTE, nielimitowane rozmowy włącznie ze stacjonarnymi, a wcześniej nie miałem. Chodzi o zasadę - idąc do operatora liczę, że potraktuje mnie poważnie. Gdyby to było załatwiane telefonicznie, to za sam fakt nie powiadomienia mnie o dodatkowej usłudze sprawa wylądowałaby w UOKiK. A oczywiście zawsze pytam, jakie są dodatkowe opłaty.