|
Średnio rozumiem takie podejście, nie idąc na wybory postanawiasz "iść z nurtem rzeki", poddać się,
co będzie to będzie? Absolutnie żaden gość nie spełnia żadnych Twoich preferencji?
Jak Ty sam masz to w gdzieś, to zapytaj swojej rodziny i zgłosuj tak jak oni, przynajmniej im pomożesz,
bo przecież i tak masz to w nosie to co Ci wisi pójść?
|