Dla mnie debata nie ma żadnego sensu.
Co Bronek umie widzieliśmy przez ostatnie 5 lat. Czy serio musi coś jeszcze mówić?
Przecież wiadomo, że druga kadencja nie będzie wcale inna niż pierwsza.
I nagłe obietnice o referendach i takich tam może sobie wsadzić, miał 5 lat żeby takie organizować. Miał pięć lat by nie podpisywać głupich szkodliwych ustaw. I co?
Z resztą zapowiedział, że będzie robił to, co do tej pory. Czyli pewnie wysłanie 80-latków do pracy

i 2 latków do szkół

I dalej będzie przynosił nam wstyd na arenie międzynarodowej.
Po co więc pytać się go o cokolwiek?
Wybór jest dla mnie tylko jeden, czy Dude lubię czy nie.
A jakim będzie prezydentem no to niestety, ale będzie można ocenić dopiero jak nim będzie...
O gorszego niż mamy moim zdaniem ciężko.