|
A tylne światło to rowerzyście choćby po to żeby mu w zad nie wjechać ;-)
Nie mam nic przeciwko polepszaniu rowerzystom,pieszym i kierowcom, ale infrastruktura rodem z PRL czasem skutecznie blokuje rozwój/przebudowy dróg/dróżek rowerowych itd dodatkowo dochodzi urzędniczy beton [np nie daleko mnie wyremontowano 3 km drogi ale studzienki są dalej zapadniete po kilka centymetrów bo za drogi i studzienki odpowiadają dwie rożne firmy],
mi ogólnie chodzi o to że ja jakbym na codzien jeździł rowerem to wolałbym być bardzo dobrze widoczny, niż w myśl równouprawnienia na drodze stracić życie pod kołami samochodu
|