Cytat:
Ten sam geniusz od mandatu powyzej goraco namawia do jezdzenia bez kaskow. Bo wtedy rowerzysta wiecej ryzykuje a kierowcy blizej mijaja bo przeciez ma kask to sie nic nie stanie ;-) No i poza kaskiem jeszcze zolwia trzeba, bo przeciez kolanko, bioderko czy cos mozna obetrzec. Nie jest w stanie zrozumiec, ze urazy glowy sa duzo bardziej grozne niz zlamane kilka kosci w jednym czasie.
|
Kierowca ma w dupie czy masz kask czy nie

Jak będzie się*śpieszył to Cię*minie na gazetę tak czy inaczej.
Jak dla mnie to kask i rękawiczki to minimum. Kask ochroni głowę*a rękawiczki ochronią dłonie w razie spotkania z podłożem i dodatkowo uprzyjemnią jazdę.
Cytat:
|
Nie jestem za OBOWIAZKIEM jezdzenia w kasku ale za edukacja, ze jednak kask moze uratowac zycie, a na pewno nie przeszkodzi w niczym.
|
Dokładnie.
Tak z innej beczki. Jak wracałem z Zamościa, to miałem ciekawy przypadek beztroskiej dziewuchy na rolkach.
Jechałem ulicą a ona z koleżanką boczną*drogą, która była równoległa do mojej (jakaś wewnętrzna osiedla czy coś) i pod koniec łączyła się z ulicą. Jednak z tych dziewczyn wjechała na pobocze ulicy (tym poboczem się*poruszałem) bez patrzenia za siebie czy coś przypadkiem nie jedzie.
Miała farta, że wcześniej lekko zwolniłem i miałem wolne miejsce do wyprzedzenia bo inaczej wakacje by spędziła w szpitalu.
Tak więc czasami lepiej zwolnić i przepuścić beztroskiego osobnika niż pchać się "bo mam pierwszeństwo" i później mieć problemy.
@Demek jeżeli chodzi o tamtą sytuację*to podobno jechał*szybko. Jeżeli to jest miejsce o którym myślę to miał ładnie w dół. Stawiam, że pocisnął nieźle w dół a kobiecie zachwiała się kierownica i ...bum.