Powiem tak, umarła dzisiaj nie jedna islamska wróżka. Usmażyłem szynkę na paru kroplach oliwy, bo szynka porządna, z tłuszczykiem, wpakowałem do pity, posypałem zieloną czubricą, posmarowałem włoską pastą z czerwonego pepperoni, położyłem polski ser salami, posypałem czarnuszką, dodałem trochę sosu czosnkowego, położyłem na patelnię i na odrobinie oliwy podsmażyłem z obu stron, nie zwijałem jak kebaba, na talerz, ostry nóż, widelec i obżarstwo, do tego polskie, zmrożone, kropelki zbożowe i piwo, ale dobre było!