Mam taką strzelbę, tylko jest jeden problem, o ile sama strzelba nie wymaga zezwolenia, to już czarny proch do niej, jako materiał wybuchowy

tak.
Jest od kilkunastu lat zapchana, została źle nabita i nie wystrzeliła, trzeba dać do rusznikarza. Zrobienie, czy kupienie czarnego prochu, to prościzna, mam do niej formę do odlewania kul, przy podwójnej dawce prochu prawie przebiła starą dębową dechę 4 cm. Ale na potrzeby samoobrony, to bym ją nabił 1/2 dawką prochu i grubą, włoską solą morską, bardzo przekonujące zestawienie. I bolesne 3 dni przy moczeniu dupy w zsiadłym mleku.